Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosna. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 kwietnia 2013

Biblioteka czeka...


Wzdycham tęsknie do owadzich polarów, czekających w szafie na cieplejsze dni. Tradycyjnie planujemy je ubrać na pierwszą wiosenną wizytę w naszej bibliotece. Panie z biblioteki rozpoznają (i słyszą) nas z daleka, chyba bardzo lubią kiedy pszczółka, dwa motylki i starszy brat wpadają poczytać i wypożyczyć nowe książki co kilka tygodni. Przynajmniej tak nam się wydaje, sądząc po ciepłym przyjęciu, na jakie zawsze możemy tam liczyć :)

A mnie się serce raduje, że dzieci uwielbiają książki, bibliotekę, atmosferę szperania w poszukiwaniu tej jedynej, staranności w zachowywaniu się cicho [jestem ze starej szkoły, która mówi, że to my rodzice mamy dzieci wychować - nie odwrotnie - i  nauczyć co wypada i jak się zachować w określonych miejscach i sytuacjach], i szczególnego szanowania czegoś, co wypożyczone. Chociaż nie uniknęliśmy przygody z nożyczkami i książką w wykonaniu Gabrysi rok temu. Dla dzieciaków taka biblioteka to znakomita zachęta do czytania. Miejsce, gdzie czują się gośćmi specjalnymi, nie przeszkadzającymi intruzami.

A w ramach odgrzewania starych kotletów - wiosna niespóźniona, zeszłoroczna.
Bo bardzo lubię ten film :)


 
 

środa, 25 kwietnia 2012

Ogród. Wiosna.


Wczesna wiosna. W tym roku naprawdę wiosenna, bez upałów ale i bez śniegu. Za to wietrzna i deszczowa, czasami pochmurna, czasami słoneczna, prawdziwy kwiecień-plecień. Podpatruję codziennie pąki w ogrodzie i z niecierpliwością czekam na byliny wybijające ślimaczo spod ściółki. 

Uczę się tego ogrodu od nowa, już zapomniałam, gdzie na jesieni wsadziłam hostę i cebulki. Gołe krzewy, drobne listeczki, żonkile i pierwsze bratki. Ogród - niekończący się projekt. Ciągle coś zmieniam, dosadzam, przesadzam. Tak lubię. Tak lubimy.

Z ostatniej wycieczki do ogrodów japońskich w Pisarzowicach oprócz azalii i rododendronów przywiozłam śliczną jabłonkę bonsai. Zachwyciła Kubusia, wbrew zapewnieniom wierzy, że będziemy z niej zrywać jabłka na jesieni :)















Uciekam do ogrodu bo lubię. Uciekam do ogrodu pracować i odpoczywać. Uciekam do ogrodu kiedy tylko mogę, bo w domu mieszkać się nie da i obecnie widoki mam takie:

czwartek, 29 marca 2012

Wiosno, wróć!


Zaklinamy pogodę wiosennymi kolorami, wielkanocnymi dekoracjami, świeżymi owocami.

Oraz kapeluszami w kwiaty, źóźowymi sandałkami i wiosennymi, wymiętymi sukienkami. Odpakowanymi wprost z dostarczonej przez listonosza paczki zza oceanu :)

Za oknem wiatr, deszcz i chłód. Nasze zaklęcia nie pomagają.

Pozostaje wskoczyć pod kołdrę, sięgnąć po dobrą książkę i czekać aż słupek rtęci podskoczy za kuchennym oknem. Oby do wiosny ;)


  

niedziela, 11 marca 2012

Naplotkowała sosna, że już się zbliża wiosna.


Kret skrzywił się ponuro: - Przyjedzie pewno furą
Jeż się najeżył srodze: - Raczej na hulajnodze. 
(...)                                                      [Jan Brzechwa]

Do nas też zawitała :)))


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...