Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosna. Pokaż wszystkie posty
sobota, 20 kwietnia 2013
czwartek, 11 kwietnia 2013
środa, 10 kwietnia 2013
Biblioteka czeka...
Wzdycham tęsknie do owadzich polarów, czekających w szafie na cieplejsze dni. Tradycyjnie planujemy je ubrać na pierwszą wiosenną wizytę w naszej bibliotece. Panie z biblioteki rozpoznają (i słyszą) nas z daleka, chyba bardzo lubią kiedy pszczółka, dwa motylki i starszy brat wpadają poczytać i wypożyczyć nowe książki co kilka tygodni. Przynajmniej tak nam się wydaje, sądząc po ciepłym przyjęciu, na jakie zawsze możemy tam liczyć :)
A mnie się serce raduje, że dzieci uwielbiają książki, bibliotekę, atmosferę szperania w poszukiwaniu tej jedynej, staranności w zachowywaniu się cicho [jestem ze starej szkoły, która mówi, że to my rodzice mamy dzieci wychować - nie odwrotnie - i nauczyć co wypada i jak się zachować w określonych miejscach i sytuacjach], i szczególnego szanowania czegoś, co wypożyczone. Chociaż nie uniknęliśmy przygody z nożyczkami i książką w wykonaniu Gabrysi rok temu. Dla dzieciaków taka biblioteka to znakomita zachęta do czytania. Miejsce, gdzie czują się gośćmi specjalnymi, nie przeszkadzającymi intruzami.
A w ramach odgrzewania starych kotletów - wiosna niespóźniona, zeszłoroczna.
Bo bardzo lubię ten film :)
środa, 27 lutego 2013
środa, 25 kwietnia 2012
Ogród. Wiosna.
Wczesna wiosna. W tym roku naprawdę wiosenna, bez upałów ale i bez śniegu. Za to wietrzna i deszczowa, czasami pochmurna, czasami słoneczna, prawdziwy kwiecień-plecień. Podpatruję codziennie pąki w ogrodzie i z niecierpliwością czekam na byliny wybijające ślimaczo spod ściółki.
Z ostatniej wycieczki do ogrodów japońskich w Pisarzowicach oprócz azalii i rododendronów przywiozłam śliczną jabłonkę bonsai. Zachwyciła Kubusia, wbrew zapewnieniom wierzy, że będziemy z niej zrywać jabłka na jesieni :)
Uciekam do ogrodu bo lubię. Uciekam do ogrodu pracować i odpoczywać. Uciekam do ogrodu kiedy tylko mogę, bo w domu mieszkać się nie da i obecnie widoki mam takie:
czwartek, 29 marca 2012
Wiosno, wróć!
Zaklinamy pogodę wiosennymi kolorami, wielkanocnymi dekoracjami, świeżymi owocami.
Oraz kapeluszami w kwiaty, źóźowymi sandałkami i wiosennymi, wymiętymi sukienkami. Odpakowanymi wprost z dostarczonej przez listonosza paczki zza oceanu :)
Za oknem wiatr, deszcz i chłód. Nasze zaklęcia nie pomagają.
Pozostaje wskoczyć pod kołdrę, sięgnąć po dobrą książkę i czekać aż słupek rtęci podskoczy za kuchennym oknem. Oby do wiosny ;)
niedziela, 11 marca 2012
Naplotkowała sosna, że już się zbliża wiosna.
Kret skrzywił się ponuro: - Przyjedzie pewno furą
Jeż się najeżył srodze: - Raczej na hulajnodze.
(...) [Jan Brzechwa]
Do nas też zawitała :)))
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)










































