Pokazywanie postów oznaczonych etykietą film. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą film. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 grudnia 2016

Wesołych Świąt


Życzymy Państwu zdrowych, spokojnych i - po prostu - kolejnych Świąt.
Wszystkiego dobrego i oby było nam dane składać sobie życzenia także za rok.




czwartek, 3 listopada 2016

Our summer movie (2016)





Proszę sobie usiąść wygodnie, bo film przydługawy; wyszło go blisko dwanaście minut. Wspomnienia czterech lipcowych tygodni na Bałtyckim wybrzeżu (Słowiński Park Narodowy, okolice Kołobrzegu, Dźwirzyno, Mielno, Woliński Park Narodowy i Wisełka) jeszcze świeże dzisiaj, za jakiś czas będą tylko odległym obrazem. I tak jak przed chwilą, gdy Gabryśka oglądając siebie samą na starym filmie westchnęła do mnie z rozżaleniem, że chciałaby znowu być taką fajną trzy i pół latką, tak ten film z perspektywy listopada roku 2019 odebrany zostanie zapewne jako "stare, dobre czasy". Ponad dziesięcioletnia Gabrysia znów będzie chciała mieć siedem i pół a ja... też o trzy mniej :)  

Aby polepszyć jakość filmu, kliknij proszę w ikonę ustawień w rogu odtwarzacza wideo i wybierz jakość HD 720p.



wtorek, 29 grudnia 2015

Pieski film


Amator kąpieli i spacerów.
Miłośnik zabaw z dziećmi i z własnym ogonem.
Zapalony piłkarz.

Ciągle żyjemy bardziej szczeniakiem niż czymkolwiek innym, stąd kilka kadrów z ostatnich tygodni dla miłośników psów. I dla siebie na pamiątkę ;)


niedziela, 28 czerwca 2015

Zapuszkować czas


Jeśli można zapuszkować czas, to właśnie w taki sposób. Nie wiem dla kogo bardziej łapałam w kadrze te scenki: dla nich, czy dla siebie? Ale cieszę się, że są, że zdążyłam z pomysłem i wykonaniem na koniec przedszkolnego etapu. Dla nich to całe ich życie teraz i wczoraj. Dla mnie to całe życie teraz i wczoraj.

Kawałki tych beztroskich, przedszkolnych dni zapuszkowałam w filmie. Za dwa dni trojaki skończą przedszkole. Najpierw długo było domowe, a przez ostatnie dwa lata to prawdziwe, ukochane. Skończymy ten etap raz na zawsze.

I tak bardzo mi szkoda...

Znajome zakręty zastąpimy innymi. Buzie wydorośleją. Rutyna dnia też będzie inna. Niedługo spojrzymy na klatki filmu z zaskoczeniem, odkryjemy jak bardzo zmienili się przez rok, dwa albo dziesięć. Samo życie. Normalny bieg rzeczy.

A jednak warto, warto łapać czas w kadrze, na papierze, na płótnie, w szufladzie. Warto chować głęboko. Tygodnie uciekają jak zwariowane a dzieci zmieniają się z soboty na niedzielę... Nie pojmuję, jak niedawno byli jeszcze tacy mali i tacy... trudni.







niedziela, 1 marca 2015

Młody pianista


W drugim tygodniu małopolskich ferii, w Galerii Kazimierz w Krakowie, odbywały się koncerty fortepianowe z okazji 205. urodzin Fryderyka Chopina. Oprócz koncertujących pianistów, do udziału w programie zaproszono także młodych, zdolnych uczniów z krakowskich szkół muzycznych. Wśród nich znalazł się nasz Kubuś. 

Temat z filmu "Kraina Lodu" w wykonaniu Kuby do posłuchania tutaj. Zdjęcia z występu poniżej.
Zapraszam na
urodziny w galerii, czyli chopinowskie kinderparty :)










wtorek, 17 grudnia 2013

Wesołych Świąt


Już czas zacząć się pakować. Za moment wyjeżdżamy na tygodniowy turnus Bożonarodzeniowy do Ciechocinka.

Pierwszy raz takie święta: wyjazdowe, w pensjonacie, gościnnie u obcych ludzi. Jak będzie? Czy zatęsknimy za domową atmosferą i tradycyjną, rodzinną wieczerzą? Nie wiem. Z jednej strony cieszę się na odpoczynek, spacery, na bycie gościem i nie zaglądanie do kuchni przez tydzień. Z drugiej szkoda mi zostawiać zwierzaki, dom, rutynę i krzątaninę świąteczną... W sanatorium niedaleko będą też dziadkowie, więc rodzinnie jednak będzie. Zobaczymy jak taki turnus wygląda i opowiemy na pewno.

Państwu życzymy zdrowych i spokojnych dni świątecznych, a do życzeń kolędowo przygrywa w filmiku Kuba :)



środa, 20 listopada 2013

Pan kotek był zdrowy i leżał w łóżeczku...


Obserwując moje córki dochodzę do wniosku, że każda pięciolatka powinna mieć kota.

A nawet siostrę i kota ;)






środa, 18 września 2013

Robot Kuby


10 marca tego roku siedmioletni Kuba zbudował swojego pierwszego robota LEGO Mindstorm, który układał kostkę Rubika w kilka minut. Żartowałam sobie wtedy na portalu społecznościowym [opatrzywszy komentarz zdjęciami dumnego synka z jeszcze dumniejszym tatą pochylonymi nad nowym robotem], że liczę na to, iż Młody za rok zbuduje mi robota-asystenta do stania przy garach.

Nie minęło pół roku a robot-asystent już jest!

Przed Państwem Marysi... wróć, RoboMop w całej okazałości. 

Zapraszam goraco. A dla synka czapka z głowy, przyszły zawód masz już chyba w kieszeni :)





Więcej projektów Kuby na jego stronie.


środa, 10 kwietnia 2013

Biblioteka czeka...


Wzdycham tęsknie do owadzich polarów, czekających w szafie na cieplejsze dni. Tradycyjnie planujemy je ubrać na pierwszą wiosenną wizytę w naszej bibliotece. Panie z biblioteki rozpoznają (i słyszą) nas z daleka, chyba bardzo lubią kiedy pszczółka, dwa motylki i starszy brat wpadają poczytać i wypożyczyć nowe książki co kilka tygodni. Przynajmniej tak nam się wydaje, sądząc po ciepłym przyjęciu, na jakie zawsze możemy tam liczyć :)

A mnie się serce raduje, że dzieci uwielbiają książki, bibliotekę, atmosferę szperania w poszukiwaniu tej jedynej, staranności w zachowywaniu się cicho [jestem ze starej szkoły, która mówi, że to my rodzice mamy dzieci wychować - nie odwrotnie - i  nauczyć co wypada i jak się zachować w określonych miejscach i sytuacjach], i szczególnego szanowania czegoś, co wypożyczone. Chociaż nie uniknęliśmy przygody z nożyczkami i książką w wykonaniu Gabrysi rok temu. Dla dzieciaków taka biblioteka to znakomita zachęta do czytania. Miejsce, gdzie czują się gośćmi specjalnymi, nie przeszkadzającymi intruzami.

A w ramach odgrzewania starych kotletów - wiosna niespóźniona, zeszłoroczna.
Bo bardzo lubię ten film :)


 
 

czwartek, 17 stycznia 2013

Ferie

Czas ferii nie musi być nudny, trąbią fejsbukowe portale dziecięce. Weź dziecko tu, zajrzyjcie tam, odwiedźcie nas, zarezerwuj już dziś. I fajnie. Jak ktoś nie ma tego na codzień, niech lata w ferie po mieście i korzysta.

U nas zgoła inaczej. Samochód omijam szerokim łukiem. Mamy sanki, mamy górkę, zapas jajek i mąki, mamy nogi, psa i masę śniegu. Mamy siebie i zdrowie. I to wszystko czego nam potrzeba w te ferie.

Film tym razem w scenerii zimowej, z wczoraj.
Żeby nie było, że szczuję latem :)


sobota, 12 stycznia 2013

Na razie zima trzyma


Kawa. Książka. Składane krzesło.
Trzy rowery, dwanaście kół.

Dwa pachołki, trochę dzieci.

Tak łatwo latem się zorganizować.
Kto na rowery?
Buty na nogi i już.

Tęsknię za długim popołudniem, otwartymi na oścież drzwiami i łatwością letnich dni.

Bez błota w przedpokoju i przemoczonych skarpetek.
Bez ubierz czapkę, załóż rękawiczki, zdejmij bo się zapocisz.

Już niedługo bałwany stopnieją i pan od odśnieżania osiedla przestanie dzwonić o 3:38 :)
Już niedługo znów będzie tak.
Czekam.


czwartek, 25 października 2012

Na myśl o piątym zmontowałam sobie film


Od czasu do czasu nachodzi mnie myśl. Myśl o piątym dziecku. Ha, ha, oraz ha :)

Bo fajnie, myślę sobie, byłoby jeszcze mieć małe baby, takie jedno, pojedyńcze, które można w ramionach utulić, nakarmić bez pośpiechu, ubrać w śliczne śpioszki, ponosić w chuście, nacieszyć się każdym uśmiechem. Cud, miód, orzeszki i co pięć minut nowa kupa.

ALE.

Po pierwsze odpada, po drugie odpada a po trzecie męża i tak nie ma w domu.

Zresztą w ramach powrotu do tzw. baby reality zmontowałam sobie film. Z trójką roczniaków w roli głównej.

Uwaga: Film przeznaczony jest z założenia dla osób posiadających już potomstwo. Bezdzietnych prosi się o kliknięcie w czerwony krzyżyk w prawym górnym rogu ekranu komputera. Nie chcecie poznać tej prawdy przedwcześnie, nasz kraj potrzebuje waszych dzieci!





Po zmontowaniu filmu nasuneły mi się następujące wnioski:

1. A ja myślałam, że oni
teraz walczą o wszystko!
2. Karolcia rządzi.
3. What a mess!
4. Dlaczego oni ciągle w pidżamach?
5. Cztery to jest jednak dobry numer. Bardzo dobry. Ostateczny.
  

niedziela, 11 marca 2012

Naplotkowała sosna, że już się zbliża wiosna.


Kret skrzywił się ponuro: - Przyjedzie pewno furą
Jeż się najeżył srodze: - Raczej na hulajnodze. 
(...)                                                      [Jan Brzechwa]

Do nas też zawitała :)))


niedziela, 8 stycznia 2012

Gdzie kucharzy trzech...

…tam trzeba się sporo n a e d y t o w a ć. 

Sceny walk na przedmioty kuchenne przeróżne usunięto przy montażu w celu utrwalenia tezy, że trojaczki to miłe, kochane, słodkie i łagodne stworzenia są. 

Zawsze. 

I bawią się zgodnie i uroczo też. Razem. Ładnie.

Zawsze. 

A resztę się wytnie.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...