Pokazywanie postów oznaczonych etykietą córka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą córka. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 2 grudnia 2012
czwartek, 11 października 2012
Gabryśka. Bez okazji.
Patrzę na tę dziewczynkę ze zdjęć i powtarzam za pra-matkami: jakim cudem to długie, wyrośnięte dziecko jest moim zawiniątkiem z wczoraj? Gdzie nacisnąć, żeby już bardziej nie rosło? Czas - jak sprawić, żeby spowolnił??
Wpatruję się w rękę męża na zdjęciu, przytrzymującą Gabrysiną łapkę i widzę Ich jak już za chwilę, już za chwileczkę prowadzi Ją do ołtarza, by oddać większą, całkiem dorosłą już rękę... zięciowi. Stopppp!
Jestem szczęśliwa, że mam Ich w domu, dokoła, pełno, głośno. Jeszcze!
Nieśpieszno mi oddać te buźki pod opiekę przedszkola. Mamy swoje, domowe :) Dopóki nie muszę, nie chcę zmieniać nic.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)




