Pokazywanie postów oznaczonych etykietą siostry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą siostry. Pokaż wszystkie posty
piątek, 28 czerwca 2013
Pan Kot
Pan Kot i Pan Pies wyjeżdżają ponownie na wakacje do pobliskiego hotelu dla zwierząt. Korzystając z okazji my też planujemy wyjazd nad polskie morze. I choć będzie nam brakowało zwierzaków, wiem że i nam i Im będzie dobrze. Na pytanie jak pies i kot znoszą pobyt w hotelu odpowiadam niezmiennie, że zapytać należałoby raczej jak znoszą powrót do domu. Koledzy i koleżanki maści wszelakiej, wybieg wielkości kilku naszych podwórek, dobra opieka, czesanko, spacerki, przestrzeń, drzewa do wspinania. Taki wypad Im się należy. A nam świeża rybka u Rewińskiego :)
A jeśli już przy kotach jesteśmy - jakiś rok temu wałkując temat potrzeby kota w domu, w najśmielszych marzeniach nie przypuszczałam, że rok później będę musiała mężowi stawiać szlaban na... drugiego kota. Ot, jak Kowalski zmienił w nas podejście do sierściuchów :)
sobota, 2 marca 2013
poniedziałek, 3 grudnia 2012
O chłopakach i dziewczynach
Będąc w ciąży z Pierwszym modliłam się w duszy żeby to był chłopak. Bardzo obawiałam się, czy będę odpowiednio dobrą mamą dla dziewczynki. Nie wiedziałam jaką relację z nią stworzę, czy będę potrafiła kochać ją tak, jak powinnam. Byłoby co robić na kozetce u psychoanalityka odkrywając skąd te obawy i jak sobie z nimi radzić.
Na szczęście był chłopak i w rolę mamy weszłam bezboleśnie, jak po maśle.
Teraz mam dwie dziewczyny i już nie boję się ich kochać. Uporządkowałam sobie [być może dzięki Pierwszemu] własne emocje, nauczyłam okazywać miłość i nie wstydzić się tego. Nie traktować jako przejawu, bo ja wiem, naiwności albo słabości. Oj, wieeeele musiałam sie nauczyć. I wybaczyć też...
Mimo to zastanawiam się czasami, czy dziewczyny traktuję inaczej niż chłopców. Czy wymagam od nich więcej? Bo są silniejsze, dadzą sobie radę, bo są sprytniejsze. W moim przekonaniu, oczywiście :) Mam takie przypisane 'role', jak chcę coś szybko to wysyłam Gabryśkę bo na Jej pomocność i chęć nadskakiwania rodzicowi zawsze mogę liczyć. Kiedy spieszymy się rano, żeby szybko się ubrać, zjeść i odwieźć Kubusia do szkoły, wysyłam Karolcię aby pomogła ubrać się Guciowi. Bo Gucio, wiadomo, maaaaa czaaaas.
No właśnie, dlaczego wiadomo, że Guciowi trzeba pomóc? Pomóżcie Guciowi, dziewczyny, słychać u nas często... Wkradają się stereotypowe role dziewczyny pomagającej i chłopaka oczekującego pomocy, widzę to i próbuję korygować ale na codzień zauważam różnice między płciami.
Bycie mamą dziewczynek odkryło we mnie wiele słabości i kompleksów. Ale dopełniło też miłość macierzyńską uczuciem przyjaźni i zrozumienia. Oraz bezwzględnej miłości i zaufania jakimi darzy mnie szczególnie jedna z nich :)
wtorek, 6 listopada 2012
poniedziałek, 10 września 2012
poniedziałek, 16 kwietnia 2012
sobota, 25 lutego 2012
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


























