Pokazywanie postów oznaczonych etykietą góry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą góry. Pokaż wszystkie posty

sobota, 3 października 2015

Wielka Rawka i Mała Rawka, Bieszczady


W tym roku wróciliśmy na jeden z ulubionych bieszczadzkich szlaków (nie tylko naszych) - zielony (a potem żółty) szlak z Przełęczy Wyżniańskiej na Małą i Wielką Rawkę.

Aby urozmaicić sobie wędrówkę, wracaliśmy szlakiem niebieskim do Ustrzyk Górnych. A właściwie do parkingu przy drodze głównej, skąd próbowaliśmy łapać stopa wysyłając najbardziej reprezentacyjnego osobnika naszej rodziny do machania łapką. Niestety na uśmiechy Bartka nikt się nie załapał, w końcu zlitował się jednak nad nami kierowca autobusu i zatrzymał się mimo braku przystanku. Dojechaliśmy autobusem do Przełęczy Wyżniańskiej, na której wcześniej zaparkowaliśmy.


















środa, 29 października 2014

Maciejowa | Gorce




Z Krakowa do Rabki, skąd prowadzi popularny szlak na Maciejową, jest niedaleko. To doskonały pomysł na rodzinną wycieczkę niedzielną przy ładnej pogodzie. Można wyruszyć wcześniej [lub zaplanować nocleg u celu] i pójść szlakiem dalej na Stare Wierchy ale i na Maciejową jest trochę wspinania pod górkę, więc dzieci na pewno odczują, że były w górach. Dorośli też :) Początkowo idzie się drogą wśród pól i z lekka traci cierpliwość do parkujących byle-dalej-w-szlak aut zagradzających przejście. Ale potem już nie da się wjechać, robi się ładniej, choć do pustych ten szlak raczej nie należy. Maciejowa to chyba popularna destynacja weekendowa w Gorcach.  

W Rabce najlepiej zaparkować na parkingu przy Parku Zdrojowym i przejść trochę miastem ale gdyby koniecznie chciało się bliżej wejścia na szlak, to można gdzieś przy ulicach: Dietla, Ogrodowej czy Gorczańskiej. Widoki są ładne, choć druga cześć szlaku na Maciejową prowadzi już w lesie, skąd tylko od czasu do czasu coś widać. Na Maciejowej schronisko, w nim dobra zupa pomidorowa, żurek i inne przysmaki, których warto spróbować po odstaniu w znacznej kolejce.

Łazienka w schronisku też jest, jest także prysznic, co - jak się okazało - przydało się Karolince, która tak długo szukała krowy na łące aż wpadła w krowi placek ;(






sobota, 5 października 2013

Smerek żółtym szlakiem




 Ostatniego dnia wakacji w Bieszczadach nie mogliśmy zdecydować, czy wejść na Tarnicę czy Smerek. Jadąc rano w stronę Wetliny z Bystrego, gdzie stacjonowaliśmy, rozwarzaliśmy za i przeciw każdego szlaku, w końcu pomógł nam zdecydował Filip twierdząc żeby na 'Tablicę' nie iść, bo jeszcze są wakacje :)

Zatrzymaliśmy się więc w Wetlinie, zaparkowaliśmy naprzeciwko sklepu ABC (wjazd pod górkę aż na skraj lasu na parking) i wyruszyliśmy na zółty szlak, który okazał się - jak do tej pory - jednym z najciekawszych w Bieszczadach.

Widoki z Przełęczy Orłowicza a później z drogi na Smerek bajeczne. Zrobiłam prawie pięćset zdjęć i nie mogę się zdecydować, które wybrać ku pamięci. Piękny i dosyć łatwy szlak dla dzieci. Warto wejść.  



















Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...