Już w domu. Na miejsce dotarliśmy o trzeciej w nocy po blisko dwudziestu godzinach spędzonych w podróży z Insbrucka do Krakowa. Pokonanie stukilometrowego odcinka w Austrii i Niemczech zajęło nam siedem godzin. Lokalna, niemała powódź spowodowała, że woda w wielu miejscach przelewała się przez autostradę a korek przed Salzburgiem sięgał 100 km. Autostradę zamknięto. Tysiące aut (wśród nich nasze) próbowało przebić się wiejskimi dróżkami, co chwilę napotykając na zalane miasteczka, rwące rzeki i pozamykane drogi. Masakra dla nas, dzieciaki za to zachwycone - nareszcie jakaś przygoda wakacyjna! Już wiem, o czym będzie opowiadał dziś Kuba w szkole :)
Pod drzwiami domu, w środku nocy, czekała na nas niespodzianka. Kartka "Witajcie w domku" przyczepiona do torby z domowym bochnem chleba, garem bigosu, jasnym pełnym i czekoladą milką ;) Tacy sąsiedzi się jeszcze zdarzają!
A w ramach wspomnień powakacyjnych, dziś Port Grimaud. Miasto, do którego chcę kiedyś wrócić. Niewykluczone, że to idealnie rysujące się chmurki na niebie i przepiękna pogoda tego dnia naszej podróży sprawiły, że akurat w tej mieścinie Lazurowego Wybrzeża się zakochaliśmy. Ale jeśli kiedykolwiek wybierzecie się na Côte d’Azur, zajrzyjcie właśnie tam, do Port Grimaud, niedaleko St. Tropez (i w sumie lepiej tam niż do zatłoczonego i 'zakopiańskiego' St. Tropez). Warto.


Kapitalne miejsce!!!! Oglądam Waszą relację z podróży i zachwycam się każdym kadrem!!!
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam.
Sylwia:)
Przepiekne zdjecia i super wakacje! My sami jestestemy zwolennikami objazdowej formy odpoczynku. Wyglada na to, ze naprawde sporo zobaczyliscie, co z malymi w sumie dziecmi jest sporym wyczynem. Brawo!
OdpowiedzUsuńJa też już chce wakacji!!!!
OdpowiedzUsuńŚliczne zdjęcia i niesamowite wspomnienia
Ciekawa wycieczka:-)
OdpowiedzUsuńAle fajnie:) I jaka ładne pogoda;) szczególnie z tym, co mamy chwilowo za oknem;/
OdpowiedzUsuńAle pięknie! Masakra, Lazurowe, to moje marzenie z dzieciństwa :) Jednak teraz na pierwszy rzut stawiam Włochy, potem koniecznie wybierzemy się Waszym szlakiem :)
OdpowiedzUsuńmuszę się zapytać, zdjęcia śliczne - jaki model aparatu ? ;)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Canon EOS 5D Mark II, na zdjęciach powyżej większość z obiektywem telefoto Canon 70-300mm f/4-5.6, kilka z Canon EF 50mm f/1.4 oraz Canon EF 35mm f/1.4 L.
Usuńdziękuję bardzo :)
Usuńoprócz sprzętu masz niesamowity zmysł do robienia zdjęć
pozdrowienia dla Was
relacja zdjeciowa suppper, w przyszlosci,jesli zdarzy Wam sie korek w okolicach monachium, zapraszamy do nas.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
michaan
zdjęcia przeliczne!!!
OdpowiedzUsuń-a jakiej firmy jest ten śliczny kapelusik który ma na sobie modelka?:)
Kapelusz jest z USA z Gymboree z kolekcji zeszłowiosennej. Sprawdzałam przed chwilą na stronie ale już go nie znalazłam. Są za to inne cudeńka :) http://search.gymboree.com/search?p=Q&lbc=gymboree&uid=431993326&ts=custom&w=hat&isort=score&method=and&view=grid&cnt=108&env=&debug=&loggedin=N
UsuńKochana Francja :) Piękne zdjęcia :) Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuń