Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wigierski Park Narodowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wigierski Park Narodowy. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 września 2014

Wigierski Park Narodowy






Do Biebrzańskiego nie wzięliśmy rowerów [błąd] ale do Wigierskiego już tak [poniekąd też błąd].

Droga do Wigierskiego Parku Narodowego w okolice Suwałk nie należała do przyjemnych. Ciężarówka pędzi tam za ciężarówką, wystani na granicach kierowcy spieszą do celu, a turyści na wakacjach zdają się niepotrzebnie zawadzać na drodze. Na szczęście co krok widać budowę nowych dróg i obwodnic, za rok, dwa powinno się tamtędy o wiele spokojniej jeździć. Oby.

Zaparkowaliśmy tuż za Suwałkami w miejscowości Krzywe (parking z oznakowanym wejściem do parku przy trasie 653) i wyruszyliśmy na wyprawę czerwonym szlakiem. Szybko się pogubiliśmy i robiąc małe kółko wjechaliśmy na żółty, potem wróciliśmy na czerwony i zajechaliśmy nim aż do Starego Folwarku nad Jezioro Wigry. 

Zwiedziliśmy nawet nie jedną trzecią parku a i tak przejażdżka zajęła nam kilka ładnych godzin. Park jest olbrzymi, składają się na niego większe i mniejsze osady, wsie, jeziora, piękne lasy i pola uprawne. Największym zaskoczeniem była różnica terenu. Wzniesienia niby niewielkie ale w rowerkach bez przerzutek nie do pokonania w piachu lub/i błocie. Trojaczki dużo prowadziły rowery, my z nimi też, na koniec wyprawy dzieci były wymęczone i brudne; wycieczka nie należała do łatwych ze względu na ukształtowanie terenu i błoto zalegające gdzieniegdzie na ścieżkach w terenie zalesionym. Za to widoki cieszyły ogromnie. Dla dorosłych rowerzystów piękne miejsce, dla dzieci też jeśli zaopatrzyć je w rowery z przerzutkami (z których umieją korzystać) lub wybrać się na małą wycieczkę pieszą. Można też dojechać w wiele widokowych miejsc w parku samochodem.





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...