Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Centrum Nauki Kopernik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Centrum Nauki Kopernik. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 listopada 2015

Weekend w Warszawie


Określenie "przed wiekami" pasuje tu jak ulał. W Warszawie ostatni raz byłam właśnie przed wiekami. W wieku dwudziestym, w maju 1999 roku, dwa dni po ślubie, zwiedzaliśmy Warszawę turystycznie oprowadzając Jutt'ę, przyjaciółkę męża z Finlandii, która przyleciała na nasz ślub do Pałacyku Radziwiłłów w wielkopolskim Antoninie. Oj, dawno temu to było.

Warszawę ubiegłego wieku zapamiętałam więc inaczej. Jechaliśmy z Ostrowa Wlkp. nocnym pociągiem, a rano pierwsze wrażenie warszawskiego dworca i okolic końca lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku robiło piorunujące wrażenie. Nieprzychylne, w głównej mierze. Opanowane przez uliczny handel centrum wyglądało tandetnie i brudno. Im dalej w miasto, tym było lepiej ale to nie to samo miejsce, które zobaczyłam dziś, po 16 latach.

Teraz Warszawa mnie oczarowała. W świetle niedawnych wizyt w europejskich stolicach ościennych i nieco dalszych krajów uważam, że nie mamy się czego wstydzić. Wypiękniało nam miasto centralne. Widziałam Warszawę czystą, zadbaną, w weekend jeździło się spokojnie, dokoła dużo zieleni, parków, placów zabaw. Aleje wysadzone starymi drzewami, szerokie ulice, z małymi wyjątkami ładne kamienice stare i nowe. Szczególnie podobało mi się w okolicach Centrum Kopernika, zastanawiałam się jak cudownie musi być tam mieszkańcom z widokiem na Wisłę i ładną zabudową.

Z pewnością Warszawa pełna jest nieciekawych zaułków, jak każde większe miasto. A jednak wrażenie turysty weekendowego zapiera dech w piersi. Że my też tak potrafimy. Że chodniki zamiecione, trawniki przycięte, balkony udekorowane, ludzie uprzejmi. Ciekawa jestem jak odbiera się Kraków będąc takim niedzielnym turystą na chwilę. Dla mnie największą różnicą było poczucie, że Warszawa to rzeczywiście duże miasto, podczas gdy ścisły Kraków mogę przejechać rowerem w 20 minut. Ale może to kwestia przyzwyczajenia?

Mam trochę zdjęć z Centrum Kopernika, z którego ciężko było wyjść a zdążyć wypadało na wieczorne Top Gear na Stadionie Narodowym, główny powód wycieczki :) I trochę z dnia kolejnego z wietrznej Starówki i okolic. Do następnego razu, Warszawo!




























































Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...