W tym roku wróciliśmy na jeden z ulubionych bieszczadzkich szlaków (nie tylko naszych) - zielony (a potem żółty) szlak z Przełęczy Wyżniańskiej na Małą i Wielką Rawkę.
Aby urozmaicić sobie wędrówkę, wracaliśmy szlakiem niebieskim do Ustrzyk Górnych. A właściwie do parkingu przy drodze głównej, skąd próbowaliśmy łapać stopa wysyłając najbardziej reprezentacyjnego osobnika naszej rodziny do machania łapką. Niestety na uśmiechy Bartka nikt się nie załapał, w końcu zlitował się jednak nad nami kierowca autobusu i zatrzymał się mimo braku przystanku. Dojechaliśmy autobusem do Przełęczy Wyżniańskiej, na której wcześniej zaparkowaliśmy.




















