czwartek, 20 sierpnia 2015

Moje miejsce nad morzem


Tu odpoczywam najlepiej: w Polsce, nad Bałtykiem. To są nasze coroczne lipcowe wakacje - zero zwiedzania, zero podróżowania, tylko las, pusta plaża, rower, książka i dzieci. Bez wakacji nad polskim morzem, bez białego piasku i bez zapachu opalonej skóry nie ma dla mnie wakacji. Plaża musi być piaszczysta, szeroka, pusta i czysta. Południowe skaliste i kamienne nadbrzeża nie mają dla mnie takiego uroku, nie potrafię tam tak dobrze wypocząć jak na... kocyku rozłożonym na piasku. Numerowany leżak nad Adriatykiem to na razie też jakoś nie moja bajka. Taka przypadłość ;) 

A u nas nad Bałtykiem są ciągle miejsca gdzie na plaży nie zobaczysz człowieka w promieniu kilku km. Nie ma tam parawanów i turystycznego zaplecza w wersji makro. Do tych miejsc nie prowadzi szeroka szosa, nie dojadę tam prosto i przyjemnie. To nie są łatwe cele. Po dziurach, po wąskich drogach, lasem, czasem po błocie. Na dziesięciu dziewięciu zawróci. Jeden dojedzie i znajdzie.

Są takie miejsca i ja też mam takie. Aż prosi się, by usiąść tam na piasku, posłuchać wiatru, zapatrzeć w morze, przyjrzeć chmurom, a potem zamknąć oczy i odpocząć. Tak na serio odpocząć. Wyłączyć bodźce i zostawić życie za zakrętem. 

Poszukajcie takich miejsc, odkryjcie jak dobrze można wypocząć nad Bałtykiem w Polsce.
Może już czas zmienić kierunek?
























15 komentarzy:

  1. My też w tym roku byliśmy w Klukach :-)
    Pozdrawiam
    Joanna
    http://podrodzinnymdachem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, byliście też w Białogórze - słyszałam o tym miejscu, że jest tam spokój i fajne miejsce, gdzie można odpocząć i trafić na jeszcze pustawą plażę. W przyszłym roku chciałabym zajrzeć tam i do niedalekich Karwieńskich Błot. Będzie gdzie pojeździć z dziećmi na rowerze? (drogi utwardzone, ścieżki, las - byle nie droga z samochodami)? Na zdjęciu widzę dużo rowerów, więc chyba infrastruktura rowerowa jest dobrze rozwinięta?

      Usuń
  2. cudne wakacje I ta radość dzieciaków :-)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i także serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  3. Też kocham nasz Bałtyk :) Jedziemy tam z naszą trójką - już w tą sobotę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzymy w takim razie wspaniałego odpoczynku. My w sobotę w Bieszczady - też ulubione miejsce w PL :)

      Usuń
  4. zgadzam sie!
    zachodze w glowe czemu ludzie sobie to robia - wybierajac miedzyzdroje, mielno czy łebe?
    WHY???
    ja tez najlepiej wypoczywam nad morzem i tez mam miejscowke, gdzie zywej duszy. no dobra kilka dusz, ale naszych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nawet jak wybiorą te Międzyzdroje dla rozrywki powiedzmy wieczornej to czemu nie przejdą kilometra czy pół w lewo/prawo, tylko wszyscy walą prosto na najkrótszą, najbardziej zatłoczoną piaskownicę przy budzie z frytami.

      Usuń
  5. Hej, a ja poproszę o praktyczną wskazówkę, bo jedno mnie intryguje - jak wam się udaje spędzić z dziećmi dzień na plaży i mieć tak mało rzeczy? Chodzi mi głównie o wałówkę, mam dwójkę w wieku 7 i 11 i żeby przetrwały taką wyprawę (zakładam, że krótka nie jest, skoro cel odległy i droga trudna, a na plaży też pewnie długo siedzicie, jak już dotrzecie) musiałabym zabrać mnóstwo jedzenia i picia. Plus jakiś koc, stroje, ręczniki... jak Wy to robicie? Ze zdjęć wynika, że macie malutko bagażu. Jeśli masz jakiś tajemny patent, to zdradź koniecznie, proszę.

    Przy okazji - pozdrawiam serdecznie. Czytam Cię od dawna, mieszkam w Krakowie, i mam takie same inicjały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyjeżdżamy po śniadaniu, każdy ma plecak, mąż i ja takie większe. Wkładam drożdżówki, bułki, jabłko, banany, jakieś orzeszki albo suchary i każdy ma butelkę picia swoja plus dorosli maja zapas. To nam wystarcza do ok. 17 a wtedy wracamy na obiad - albo po drodze albo przygotowujemy na miejscu. Do ubrania nie biorę zmiany (jak widać ja zdjęciach Filipa kiedy spotkała nas ulewa i burza, którą przeczekaliśmy w szałasie leśnym ale pozostawiła błoto na ścieżkach), mam tylko kurtki przeciwdeszczowe i stroje kąpielowe. Do tego my mamy po książce i ja jeszcze aparat fotograficzny. A no i każdy ma ręcznik, trochę tego jest ale da się upchać w 6 plecaków, spokojnie. W tym roku mąż woził jeszcze podwiązany na rowerze parawan, bo w zeszłym roku wiało okropnie - a w tym przestało :) Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę udanej wyprawy w przyszłości!

      Usuń
    2. Serdecznie dziękuję! I też pozdrawiam. Kiedyś się w końcu natknę na Was w tym Krakowie (lub okolicy), czuję to przez skórę :))

      Usuń
  6. Ja też uwielbiam nasz Bałtyk, ale też tylko z opcją pusta plaża ;) Niestety nie możemy bywać co roku, bo ciągnie mnie tez okrutnie w wiele innych miejsc, czas i budżet ograniczony, a na weekend trochę daleko... Kilka dni temu wybraliśmy się jednak na dwa dni, na dziką plażę, pod namiot i było wyjątkowo :)
    http://podrozujsnijodkrywaj.blogspot.com/2015/08/plaza-namiot-ognisko-spenione-marzenie.html
    Pozdrawiam ciepło :)
    Asia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zazdroszczę Ci takiego miejsca. Ja w tym roku byłam po raz trzeci w ciągu ostatnich 4-rech lat w Ustce i..nigdy więcej tam już nie pojadę. Tłok, parawaning, hałasing, tłuming..Patrząc się na Twoje zdjęcia aż nie mogę wyjśc z podziwu, że są jeszcze takie spokojne miejsca...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...