poniedziałek, 8 października 2012

Wyszedł z domu...


i nie wrócił :(  Od soboty. Nie myślałam, że tak będzie boleć... Znajdzie drogę do domu?


Edit: Znalazł :) Wrócił po trzech dniach. Trochę zmęczony...  

10 komentarzy:

  1. Ja też tak sądzę!:))

    OdpowiedzUsuń
  2. a może wcale nie wyszedł. jak w "Sierocińcu". macie piwnicę?

    OdpowiedzUsuń
  3. O matko,wspolczuje.Nawet nie chce myslec o tym jak to jest,gdy nie wracaja.Czasem zla czekam do pozna.
    Mam jednak nadzieje,ze sie odnajdzie.Na pocieszenie powiem,ze kiedys kolezanka przezywala,ale wrocil ten jej kot po kilku dniach nieobecnosci.
    Inna opcja to rzeczywiscie taka ze gdzies przez przypadek zostal uwieziony.Sama przez to przechodzilam szukajac swojego przez kilka godzin

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak to z kotami jest. Albo się je trzyma na siłę w domu, albo są szczęśliwe, ale... nie zawsze wracają:(

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze, ze wrocil ale wlasnie tak to z nimi jest czasem, ze moga nie wrocic:(

    OdpowiedzUsuń
  6. A kastrowany? Bo moje wędrowały, dopóki ich nie wykastrowałam. Potem nagle przestało im się chcieć włóczyć przez kilka dni. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie, za młody jest. Za miesiąc, dwa będziemy ciąć :(

      Usuń
  7. Wszystkie koty z charakterem tak mają! Trzydniowe wypady w nieznane (w porywach do 7 dni, ale to już tylko dla widzów o mocnych nerwach). Trafił Wam się globtroter ;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do 7 dni, powiadasz? Chyba nie dam rady...

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...